To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Koci Zakatek

Zwierzakowo - Foks i Baribal

jaga - Wto 09 Kwi, 2013 13:32
Temat postu: Foks i Baribal
Po odejściu Kazia zaczelismy się zastanawiać czy chcemy kolejnego psa, na początku zdecydowanie mówiliśmy, ze więcej psów mieć nie będziemy, a potem z dnia na dzień zaczynało nam brakować tej psiej miłości,zupełnie innej niż kocia...

Ja wertowałam strony hodowli , czytałam psie fora, bo może tym razem leonberger - ale jednak to za duży pies dla nas, poza tym chciałam miec psa z nami w domu, Leoś by się męczył, potem Owczarek Niemiecki, a może jakiś kundelek...
W wielką sobotę dowiedziałam się, ze do znajomej zajmującej się adopcjami i pomocą zwierzetom w naszym miescie odwieziono psa,którego wyadoptowała miesiąc wczesniej. O 7 rano pojawili się z psem jego opiekunowie i stwierdzili, zę go nie chcą, bo niszczy w domu... pojechalismy z Jarkiem zobaczyć psiaka, okazał się jednym wielkim zywiołem, stwierdziliśmy, ze weźmiemy go i zobaczymy co będzie, w najgorsym wypadku spokojnie poczeka u nas na znalezienie domku stałego i tak przyjechał, własciwie przyszedł ( nie chciał wejsc do auta) do nas Foksik (Fuksik- dyskutujemy). Od razu wiedzielismy,ze zostanie, wiedzielismy, ze nie bedzie lekko, bo psiak ma silniczek z turbodoładowaniem w swoim ciałku i spokojny,opanowany to on nigdy nie będzie, ale okazał się psem z ogromnym sercem, do auta już wskakuje - nawet nieproszony, spacery uwielbia i z dnia na dzień coraz więcej się uczy.
Oto nasz nowy pies - wczoraj został zaszczepiony, zaczipowany, wyrobilismy mu paszport, wpisalismy do bazy czip i teraz nie ma bata- Fuks jest tylko nasz


magkal - Wto 09 Kwi, 2013 13:37

Słodki ale widać w oczach temperament :milosc:
A jak piesia przyjeło kocie stado ?

Marcepan - Wto 09 Kwi, 2013 13:39

wariatuńcio!

mam nadzieję, ze będziecie mieli z nim mnóstwo radości.
i my też przy okazji :D

jaga - Wto 09 Kwi, 2013 13:44

magkal napisał/a:
A jak piesia przyjeło kocie stado ?

Jeszcze go nie pokazywalismy kotom, na razie próbuję go trochę okiełznać, czekałam tez na szczepienie. Teraz szykuje maluchy i Nine do kastracji,więc nie chcę ich dodatkowo stresować.

J.O - Wto 09 Kwi, 2013 13:47

Widziałam go już na FB. Fajny z niego pieniuś.
maja p - Wto 09 Kwi, 2013 14:32

:jupi ale fajnie :)
olivia - Wto 09 Kwi, 2013 16:30

biorą pod uwagę jego historię,.zdecydowanie Fuksik :brawo:
świetny chłopak, nie.będziesz sie z nim nudzić :lol:

Basienia - Śro 10 Kwi, 2013 02:16

Gratuluję, śliczny piesek, kociaki będą miały kompana do zabawy :ok:
J.O - Śro 10 Kwi, 2013 07:34

A może Farcik?
Gacior - Śro 10 Kwi, 2013 11:34

Wesoło mu się z oczu patrzy :)
O-l-g-a - Czw 11 Kwi, 2013 00:15

J.O napisał/a:
A może Farcik?

tak z angielska ?

Gacior - Czw 11 Kwi, 2013 11:34

O-l-g-a napisał/a:
J.O napisał/a:
A może Farcik?

tak z angielska ?

Też mi się tak skojarzyło :oops:

jaga - Czw 11 Kwi, 2013 11:37

żaden Farcik, Fox mu pisze w paszporcie,a ja wołam jak mi pasuje :oops: od Fuksiu po "ty głupi psie"
J.O - Czw 11 Kwi, 2013 11:50

jaga napisał/a:
"ty głupi psie"
aż tak?
jaga - Czw 11 Kwi, 2013 12:30

oczywiścię,ze tak ,bywa gorzej, ale nie chce się wyrażać :jezor:
lavelia - Pią 12 Kwi, 2013 10:10

:lol:
zdecydowanie Fuksik :D

jaga - Sob 13 Kwi, 2013 08:07

Trochę czasu mi zajęło nim do tego doszłam, Fuks nie umie chodzić na smyczy,gania po całym chodniku,na wszystkie strony,jak staję i robie za drzewo, bo ciagnie, to gania dookoła mnie,przysiada przy mnie, idziemy i on znowu chodzi na wszystkie strony dookoła mnie.W końcu doszłam do tego, że on zachowuje się jak pies na łańcuchu... I czemu się dziwię, przecież całe swoje zycie spędził na krótkim łańcuchu. Udawanie drzewa nic nie da w jego wypadku, bo dla niego taki słup, do którego był przywiązany, to norma, nauka chodzenia polegająca na krótkich mocnych szarpnięciach,gdy pies ciągnie, która u naszych psów zdawała egzamin - tu sie nie sprawdzi, jego w żaden sposób karcic nie można. Nie bardzo wiem jak z nim cwiczyć chodzenie na smyczy. Jak ide do przodu i on ciągnie, ja idę w drugą strone on idzie ze mną i dalej lata dookoła, to dla niego sposób na spędzanie czasu na uwięzi, wywąchiwanie dookoła wszystkiego co się da :| Ale chyba tą drogą pójdę, bo pierwsze kroki w druga stronę robi przy mojej nodze (wtedy klik i smakołyk?)
Za jakieś 2- 3 tygodnie chcemy wykastrować łobuza, więc moze już tego wąchania i posikiwania każdego krzaczka nie będzie

J.O - Sob 13 Kwi, 2013 08:41

Jaga u mas podobnie zachowywał się Maniek.

Może linka chwilowo pomoże 10 metrowa.

olivia - Sob 13 Kwi, 2013 09:39

Jaga, ja bym zaczęła uczyć go chodzić przy nodze bez smyczy :)
U mnie Locia nie chodzi ładnie na smyczy, bo na smyczy jest zestresowana, smycz ją ogranicza, nie pozwala odsunąć się od tego, przy czym nie chce być blisko, ani pobiec do tego, co by chciała zobaczyć.
I to nie jest problem stricte ze smyczą, a szerszy, socjalny. Wygląda, że Fuks ma tak samo, tylko w dużo większym natężeniu.
Zapomniałam się zapytać: czy macie ustalone słowa na pochwałe (ok, super) i negację (nie, fe, e-e-)? Oczywiście po jednym słowie, a nie wszystkie ;)
Takim psom trzeba ciągle mówić, wyjaśniać, co jest ok, co nie.
Wymaga to samoogarniecia i żelaznej konsekwencji, ale daje efekty.
Jakby co- pw ;) nie będę fusiatego wątku zanudzać :P

BTW- macie już kliker?

jaga - Sob 13 Kwi, 2013 09:45

Kliker mamy, na złe zachowanie mamy "fe" na dobre " dobry pies" ale może powinnam to skrócic do ok. Klikamy target nosem- wczoraj pierwsze cwiczenia, na poczatku nie kumał o co biega, ale w koncu zajarzył, ze jak dotknie linijkę nosem to klik i smakołyk :) zaraz ide z nim na podwórko ćwiczyć to samo. Chodzenie będziemy chyba cwiczyc na ogrodzie ,na wolnej przestrzeni go nie puszczę luzem,na widok innego psa rwie się jak durny,skacze na ludzi - chce się witac, ale nie kazdy musi chciec byc ubłocony, no i zwyczajnie ktoś moze się psa wystraszyć


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group