To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Koci Zakatek

Zwierzakowo - Oxa

Ewamewa - Wto 09 Maj, 2017 17:25

jaga napisał/a:
dlaczego własnie tam? to jakaś 1/10 czesc ogródka tylko tam wsadziłam kwiaty i tylko tam dzielny Foks i Baribal postanowili ćwiczyć się w kopaniu, reszta ogrodu nietknięta :?

Nie znam się na pieskach, ale czy sadzenie kwiatków nie jest w tym wypadku odpowiednikiem umieszczenia tabliczki z wielką wskazówką i zachętą "Tu kopać, wyłącznie tu, gdzie indziej nie będzie tak zabawnie"? :roll:

d_anek - Wto 09 Maj, 2017 19:57

:buahaha:
annant - Czw 11 Maj, 2017 00:03

:rotfl:
jaga - Czw 11 Maj, 2017 19:38

Ewamewa napisał/a:
jaga napisał/a:
dlaczego własnie tam? to jakaś 1/10 czesc ogródka tylko tam wsadziłam kwiaty i tylko tam dzielny Foks i Baribal postanowili ćwiczyć się w kopaniu, reszta ogrodu nietknięta :?

Nie znam się na pieskach, ale czy sadzenie kwiatków nie jest w tym wypadku odpowiednikiem umieszczenia tabliczki z wielką wskazówką i zachętą "Tu kopać, wyłącznie tu, gdzie indziej nie będzie tak zabawnie"? :roll:


Przepraszam moje durnowate psiaki :oops:
Ewomewo okazało się , ze sadzenie kwiatków w tym wypadku było takim znakiem dla kretów, a Foks, broniąc terenu, próbował się dokopać do intruza. Podlewając trawnik nagle woda z dołka została wciągnieta przez podziemny korytarz kreta. :?

psy na tyle bronią terenu, że u nas żadnych krecich wzgórków nie ma, ale jak widać pod ziemią ryją

d_anek - Czw 11 Sty, 2018 14:20

Psiutella letko zaniemogła pokarmowo :?

Mój ogoniasty szałaput idzie na spacerek ciągnąc kopytko za kopytkiem, śniadanko też tylko naruszone, nie zaczepia nikogo, nie morduje, nawet pan doktor tyłek mógł skłóć bez przeszkód i protestów :roll:

I to jedyny powód dla którego poranną łódzką szklankę przeżyłam w całości. Ślizgawica była rano taka, że szłam trawnikami tylko, bo tylko tam mogłam złapać przyczepność :?

już przyzwyczaiłam się do takiego wariatuńcia :roll:

d_anek - Czw 17 Maj, 2018 10:58

Chodzimy z Psiutellą co tydzień do szkoły :roll:

i w czasie edukacji okazało się, że my to się wszystkich boimy - i ludzi i psów :roll:

ale bardzo dużo się uczymy - nawet są postępy w tej kwestii,

bardzo dużo pracujemy ze sobą i nad sobą także, aby nieco powstrzymać emocje przed eksplozją (jakkolwiek to nie brzmi w kontekście mojej osoby :buahaha: )

i jeszcze dużo czytam, żeby choć spróbować zrozumieć tę zagmatwaną inteligencję :roll:

Muszę przyznać, że nieustannie trwam w podziwie nad tymi swoimi zwierzętami obu gatunków.

Koty i psy - jakie to cuda istnienia są - takie cieplutkie owłosione ciałka zaopatrzone w rozum (mniejszy lub większy (wyjątki)), temperament, osobowość.

Niesamowite to jest.

Marcepan - Śro 23 Maj, 2018 11:56

d_anek napisał/a:

bardzo dużo pracujemy ze sobą i nad sobą także, aby nieco powstrzymać emocje przed eksplozją (jakkolwiek to nie brzmi w kontekście mojej osoby :buahaha: )

ma to samo, więc dla mnie jasna sprawa, kto musi trzymać emocje na wodzy :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group