FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Oxa
Autor Wiadomość
Ewamewa 

Ilość kotów: 3
Posty: 1826
Wysłany: Wto 09 Maj, 2017 18:25   

jaga napisał/a:
dlaczego własnie tam? to jakaś 1/10 czesc ogródka tylko tam wsadziłam kwiaty i tylko tam dzielny Foks i Baribal postanowili ćwiczyć się w kopaniu, reszta ogrodu nietknięta :?

Nie znam się na pieskach, ale czy sadzenie kwiatków nie jest w tym wypadku odpowiednikiem umieszczenia tabliczki z wielką wskazówką i zachętą "Tu kopać, wyłącznie tu, gdzie indziej nie będzie tak zabawnie"? :roll:
 
 
d_anek 


Posty: 7288
Wysłany: Wto 09 Maj, 2017 20:57   

:buahaha:
_________________

 
 
annant 


Ilość kotów: komplet
Posty: 2542
Wysłany: Czw 11 Maj, 2017 01:03   

:rotfl:
_________________
„Jeśli się lubi koty, ich widok koi wszelkie uczucia i napełnia roztkliwieniem nawet najgorszą zołzę. O ile oczywiście zołza jest zdolna lubić koty...”
 
 
jaga 


Ilość kotów: sporo...
Posty: 7257
Wysłany: Czw 11 Maj, 2017 20:38   

Ewamewa napisał/a:
jaga napisał/a:
dlaczego własnie tam? to jakaś 1/10 czesc ogródka tylko tam wsadziłam kwiaty i tylko tam dzielny Foks i Baribal postanowili ćwiczyć się w kopaniu, reszta ogrodu nietknięta :?

Nie znam się na pieskach, ale czy sadzenie kwiatków nie jest w tym wypadku odpowiednikiem umieszczenia tabliczki z wielką wskazówką i zachętą "Tu kopać, wyłącznie tu, gdzie indziej nie będzie tak zabawnie"? :roll:


Przepraszam moje durnowate psiaki :oops:
Ewomewo okazało się , ze sadzenie kwiatków w tym wypadku było takim znakiem dla kretów, a Foks, broniąc terenu, próbował się dokopać do intruza. Podlewając trawnik nagle woda z dołka została wciągnieta przez podziemny korytarz kreta. :?

psy na tyle bronią terenu, że u nas żadnych krecich wzgórków nie ma, ale jak widać pod ziemią ryją
_________________

 
 
 
d_anek 


Posty: 7288
Wysłany: Czw 11 Sty, 2018 14:20   

Psiutella letko zaniemogła pokarmowo :?

Mój ogoniasty szałaput idzie na spacerek ciągnąc kopytko za kopytkiem, śniadanko też tylko naruszone, nie zaczepia nikogo, nie morduje, nawet pan doktor tyłek mógł skłóć bez przeszkód i protestów :roll:

I to jedyny powód dla którego poranną łódzką szklankę przeżyłam w całości. Ślizgawica była rano taka, że szłam trawnikami tylko, bo tylko tam mogłam złapać przyczepność :?

już przyzwyczaiłam się do takiego wariatuńcia :roll:
_________________

 
 
d_anek 


Posty: 7288
Wysłany: Czw 17 Maj, 2018 11:58   

Chodzimy z Psiutellą co tydzień do szkoły :roll:

i w czasie edukacji okazało się, że my to się wszystkich boimy - i ludzi i psów :roll:

ale bardzo dużo się uczymy - nawet są postępy w tej kwestii,

bardzo dużo pracujemy ze sobą i nad sobą także, aby nieco powstrzymać emocje przed eksplozją (jakkolwiek to nie brzmi w kontekście mojej osoby :buahaha: )

i jeszcze dużo czytam, żeby choć spróbować zrozumieć tę zagmatwaną inteligencję :roll:

Muszę przyznać, że nieustannie trwam w podziwie nad tymi swoimi zwierzętami obu gatunków.

Koty i psy - jakie to cuda istnienia są - takie cieplutkie owłosione ciałka zaopatrzone w rozum (mniejszy lub większy (wyjątki)), temperament, osobowość.

Niesamowite to jest.
_________________

 
 
Marcepan 
CIENKI BOLEK


Ilość kotów: liczba - 3 + 1
Posty: 8207
Wysłany: Śro 23 Maj, 2018 12:56   

d_anek napisał/a:

bardzo dużo pracujemy ze sobą i nad sobą także, aby nieco powstrzymać emocje przed eksplozją (jakkolwiek to nie brzmi w kontekście mojej osoby :buahaha: )

ma to samo, więc dla mnie jasna sprawa, kto musi trzymać emocje na wodzy :D
_________________
kocie obrazki
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Nasz banner:

Popieramy: