FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Co jest lepsze....

Czy lepiej miec:
tylko jednego kota
0%
 0%  [ 0 ]
dwa koty
37%
 37%  [ 12 ]
zdecydowanie 3 koty
25%
 25%  [ 8 ]
bez 4-6 wogole nie mysle o kotach
9%
 9%  [ 3 ]
nie ma takiej liczby
28%
 28%  [ 9 ]
wole ... szynszyle ;)
0%
 0%  [ 0 ]
Głosowań: 32
Wszystkich Głosów: 32

Autor Wiadomość
Majorka 


Ilość kotów: 7
Posty: 198
Wysłany: Pią 05 Gru, 2008 13:37   

Małga napisał/a:
moje się zgrały, ale nie wiem czy są od sasa do lasa :roll:

Moje też się zgrały i nie są od sasa do lasa, bo wszystkie dachowce ;) i jeden miaukun, a te jak wiadomo charaktery mają anielskie :P Ale jak to z dachowcami bywa, co kot to charakter, więc może jednak są ...
Zartuję sobie oczywiście - zgadzam się, że nieprzemyślane łączenie w stado przedstawicieli różnych ras, zwłaszcza tych o specyficznych cechach charakteru, może być ryzykowne.
_________________
Majorkowo - wiersze z kotem
 
 
Inka 


Ilość kotów: zmienna
Posty: 1481
Wysłany: Sob 06 Gru, 2008 01:45   

olivia napisał/a:
d_anek napisał/a:
i większa różnorodność
i tu się zgadzam.
Rasy trzeba dobierać bardzo rozważnie, baaaardzo.... :roll:
Powinny być zbliżone nie tylko temperamentem, ale też "twardością" wnętrza.
Robienie zbieraniny kotów od sasa do lasa to nie jest dobry pomysł.
.

Niezgadzam się absolutnie . U mnie nie lubią się między sobą 2 devonki i 2 najstarsze kastraty (persa i egzotyk ) . Reszta kombinacij jak najbardziej pozytyw .
Wielka milosć duchowna i fizyczna pomiędzy egzotykiem i devoniastą ;) .
_________________
Najlepszym psem jest kot , a najlepszym kotem jest rex ... devon rex
 
 
 
olivia 
Rexcelencja


Ilość kotów: kilka
Posty: 25956
Wysłany: Sob 06 Gru, 2008 10:18   

Po prostu masz Inko szczęscie.
_________________

Gdyby koty umiały mówić, kłamałyby jak z nut.
 
 
d_anek 


Posty: 7291
Wysłany: Pon 08 Gru, 2008 09:57   

I zestaw, który jest w stanie się dogadać biorąc pod uwagę charaktery.
_________________

 
 
jaszczurka 


Ilość kotów: 1 CRX
Posty: 139
Wysłany: Pon 08 Gru, 2008 19:46   

Nie wiem czy czytacie "Kota". Kiedys byl tam artykul o kotce, ktora iles lat zyla na szafie bo bala sie innych, terroryzujacych ja kotow. Ja uwazam, ze cos takiego to juz przekroczenie pewnych granic. Podobne wzmianki byly tez w innych artykulach. Takie artykuly dotycza zwykle kotow do tej pory niczyich, niechcianych, odratowanych ale... maja co prawda zapewniona pelna mieske i opieke wet. ale zyja w stresie - ja np. nie wyobrazam sobie zycie kilka lat w sytuacji gdy zaszczuty kot boi sie zejsc z szafy - wydaje mi sie, ze nowy domek dla ktoregos z kotow jest wtedy najlepszym rozwiazaniem - a co wy o tym myslicie?

Co do doboru ras - no wlasnie. Tigra zapewne nie bardzo pasuje do Marcela, nie jest tak wylewna i otwarta no i zdecydowanie nie jest tak energiczna choc w jego wieku byla nie mniej szalona. Ale na szczescie nie jest zle, choc Tigra musi codziennie sie pozloscic troche. Gdybym miala kupowac trzeciego kota to na pewno bedzie reks. Wiem, ze sporo forumowiczow uwaza, ze devon i cornish nie pasuja do siebie, wiec moze lepiej aby byl to korek. Z drugiej strony sporo osob ma devony i korki. Olivia, jak patrze na ta Twoja diablice to ciezko mi odmowic sobie devona (mimo tego co piszesz) ona jest cuuudowna :shock: ale gdyby Marcel mial byc przez to nieszczesliwy... bede to musiala przemyslec. Tak czy siak dla mnie to odlegla kwestia.
_________________

 
 
olivia 
Rexcelencja


Ilość kotów: kilka
Posty: 25956
Wysłany: Pon 08 Gru, 2008 20:19   

jaszczurka napisał/a:
ona jest cuuudowna :shock:
Bo jest 8)
Ale nie jest dobrym towarzystem dla moich pierdołowatych, subtelnych dziewczyn, a biednej Blue wręcz zatruwa okresami życie :| Kawał zdziry z niej, tak szczerze mówiąc :roll:
Jednak kupując malucha nie wiesz, na jakiego kota wyrośnie, więc zawsze jest ryzyko.
Diabeł była cudownym, rozbrajającym klusiątkiem, wyrosla na twardą bestię.
Jest moim pierwszym i ostatnim devonem.
Chociaz kocham ją bardzo i nie wyobrażam sobie dnia, kiedy nie przyjdzie do mnie, żebyśmy razem zasnęły.
Do tej pory zdarzyło się to raz, w akcie obrazy za posterylkową kieckę :twisted:
Z drugiej strony Ludzio Marcepanki też jest pierdołowatym osobnikiem z sercem na łapce, ale to jedyny znany mi devon, którego można nazwać popierdółką z czystym sumieniem.
Oczywiscie Diabeł to przegięcie w drugą stronę i chcociaż devony mają mocne charakterki, to takie osobniki jak Diablica, mimo, że się trafiają, to nie są stadardem devona.
Ale juz kończę, bo znowu sie na mnie wszyscy hodowcy demonów obrażą, a niektórych naprawdę lubię 8)
_________________

Gdyby koty umiały mówić, kłamałyby jak z nut.
 
 
Marcepan 
CIENKI BOLEK


Ilość kotów: liczba - 3 + 1
Posty: 8216
Wysłany: Pon 08 Gru, 2008 20:37   

olivia napisał/a:
Ludzio Marcepanki też jest pierdołowatym osobnikiem z sercem na łapce

Ludziuś przyjmuje to ze stoickim spokojem, a nawet dziękuje :lol:
ja tam, jako zaczątek ledwie hodowcy devonów, na pewno się nie obrażę, bo po raz pierwszy jasno wyraziłaś opinię, że Diabeł nie jest standardem devona. też tak sądzę.
a o różnicach pomiędzy reksami niedługo będę miała więcej do powiedzenia :roll:
_________________
kocie obrazki
 
 
 
agam 

Posty: 4622
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Pon 08 Gru, 2008 20:46   

Ja, jako niehodowca też sie nie obrażę ;) Z powodu jw Marcepan była uprzejma wymienić ;)

A tak poważnie to jestem bardzo ciekawa różnicy pomiędzy devonem i cornishem - bo moje devony niewiele maja wspólnego z opisem Diabła, za to dużo wspólnego z opisem Olivkowych korników ;) I wcale nie jestem przekonana, ze kornik i devon razem to nie bo akurat ja spotkalam sie z bardzo roznymi, skrajnymi wrecz, opiniami na ten temat .

Sorry za brak polskich liter ale cos mi sie z klawiatura dzieje :roll: edit:literowki
_________________
KZ to nie forum. KZ to stan umyslu.
***
Ostatnio zmieniony przez agam Pon 08 Gru, 2008 20:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
olivia 
Rexcelencja


Ilość kotów: kilka
Posty: 25956
Wysłany: Pon 08 Gru, 2008 20:47   

Marcepan napisał/a:
Diabeł nie jest standardem devona.
ale opowieści o anielskiej ładgodności devonów mają sie nijak do szczerej prawdy :P
Przeciętnego devna bynajmniej pierdoła nazwać nie można, one zazwyczaj doskonale wiedzą, czego chca i jak to uzyskać.
Ale to :OT: i kończę temat o wyższości Światt Wielkanocnych.... ;)

Edit;: Agam, Twoje devony to jeszcze młodziaki, daj im rozwinąć skrzydełka
:twisted:
_________________

Gdyby koty umiały mówić, kłamałyby jak z nut.
 
 
agam 

Posty: 4622
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Pon 08 Gru, 2008 20:55   

olivia napisał/a:

Agam, Twoje devony to jeszcze młodziaki, daj im rozwinąć skrzydełka :twisted:


Mowisz? Zobaczymy... na razie to dwie popierduly :roll:

A, i nie do konca to OT - bo z naszej ankiety i komentarzy wynika, ze owszem wiecej kotow, ale laczonych w pewnych regulach, bo inaczej to moze byc zamiast radosci - stres i klopot i dla ludzi, i dla kotow. Wydaje mi sie, ze ilosc kotow zalezy rowniez od danej rasy. Jesli sie myle to mnie poprawcie.

Oczywiscie powyzsze z jednym zatrzezeniem - kazdy kot to indywidualista i nawet jesli napiszemy, ze np koty rasy x i rasy y dobrze ze soba zyja, to zawsze moze sie zdarzyc, ze akurat trafimy na "wyjatki od reguly"

Nadal sorry za brak pl liter - nie wiem co sie dzieje z tym moim zlomem :roll:
_________________
KZ to nie forum. KZ to stan umyslu.
***
 
 
Marcepan 
CIENKI BOLEK


Ilość kotów: liczba - 3 + 1
Posty: 8216
Wysłany: Pon 08 Gru, 2008 20:59   

olivia napisał/a:
Ale to :OT: i kończę temat o wyższości Światt Wielkanocnych...


mogę się zgodzić, bo zamierzam odnowić wątek:
http://ktosiad.webd.pl/cat/viewtopic.php?t=635
_________________
kocie obrazki
 
 
 
olivia 
Rexcelencja


Ilość kotów: kilka
Posty: 25956
Wysłany: Pon 08 Gru, 2008 21:00   

moim zdaniem najważniejsze są jednak charaktery konkretnych zwierząt i ich temperamenty
niektore rzeczy zależa od mądrości opiekuna, inne tylko od łutu szczęscia
ale np. w ciemno można założyć, że syjam i korek będą lepszą parą niż syjam i brytek, o ile oba zwierzaki są zdrowe, dobrze zsocjalizowane i nie mają rodziców ze skopaną psychiką
_________________

Gdyby koty umiały mówić, kłamałyby jak z nut.
 
 
agam 

Posty: 4622
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Pon 08 Gru, 2008 21:02   

olivia napisał/a:
moim zdaniem najważniejsze są jednak charaktery konkretnych zwierząt i ich temperamenty


No tak - ale kupując kociaka to guzik wiesz jaki charakter Ci się trafił 8)
_________________
KZ to nie forum. KZ to stan umyslu.
***
 
 
olivia 
Rexcelencja


Ilość kotów: kilka
Posty: 25956
Wysłany: Pon 08 Gru, 2008 21:04   

agam napisał/a:

No tak - ale kupując kociaka to guzik wiesz jaki charakter Ci się trafił 8)

temperament raczej tak, przynajmniej przy rasowcach
charakter... i tak... i nie...
ale fakt, na 100% pewnym być nie można
niestety
_________________

Gdyby koty umiały mówić, kłamałyby jak z nut.
 
 
Marcepan 
CIENKI BOLEK


Ilość kotów: liczba - 3 + 1
Posty: 8216
Wysłany: Pon 08 Gru, 2008 21:07   

agam napisał/a:
No tak - ale kupując kociaka to guzik wiesz jaki charakter Ci się trafił

guzik to nie, bo hodowca (nie mylić z hurtownik / producent) jest w stanie uczciwie scharakteryzować swoje koty. a im są starsze, tym to pewniejsze.
_________________
kocie obrazki
 
 
 
olivia 
Rexcelencja


Ilość kotów: kilka
Posty: 25956
Wysłany: Pon 08 Gru, 2008 21:14   

Diabel byłą przeslodkim kociątkiem.
Zresztą ona potrafi być słodka do dzisiaj.
A jej negatywne cechy to wzmocnione wielokrotnie charakterologiczne "kurwiki" jej mamci.
Charakter tez sie dziedziczy, o czym sie wielkorotnie przekonałam na własnych miotach
tzn. z własnym przydomkiem nie własnych doslownie :glupek:
_________________

Gdyby koty umiały mówić, kłamałyby jak z nut.
 
 
agam 

Posty: 4622
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Pon 08 Gru, 2008 21:16   

Ale bierzesz do domu 3-4 miesięcznego kociaka, wybierasz najczęściej jeszcze młodszego - mimo wszystko niewiele można wtedy powiedzieć o indywidualnym charakterze kociaka (oczywiście o charakterze rasy - tak) .

Pamiętam jak zobaczyliśmy Hero pierwszy raz - miał miesiąc. Sylwia mówiła, że taka z niego popierduła, taka gapcia. I faktycznie tak sie zachowywał. Ale też mówiła, że trudno jej powiedzieć jaki bedzie jak dorośnie. I faktycznie zanim go odebraliśmy to wiele razy Sylwia wręcz się martwiła jak my z nim wytrzymamy bo to takie ADHD do sześcianu było. Teraz ma prawie rok i znowu jest popierdułą, ale z okresowymi zrywami ADHD. Jaki będzie jak już będzie dorosłym kotem - nie mam pojęcia :roll: 8)
_________________
KZ to nie forum. KZ to stan umyslu.
***
 
 
jaszczurka 


Ilość kotów: 1 CRX
Posty: 139
Wysłany: Wto 09 Gru, 2008 20:04   

Agam, pisanie bez polskich znakow w necie jest ok, jest zgodne z "nakazami" netykiety, bo niekiedy bywaja problemy z kodowaniem (szczegolnie w mailach) i sie wykrzaczaja polskie czcionki... ja zawsze tak pisze na forach:)

No ja powiem szczerze, ze z tymi devonami to juz sie pogubilam - jak zbieralam informacje to mi sie wydawalo, ze wybrac miedzy devonem i cornishem to wybrac wylacznie miedzy wygladem takim a takim... moglam wrocic z wystawy z devonkiem, byly cudne maluchy ale zakochalam sie w Marcelku i wtedy wszystkie inne maluchy przestaly istniec dla mnie, niewazne devony czy korniki... Ale tez poki nie zapuscilam sie na to forum czytalam na forach wylacznie wypowiedzi osob zakochanych w swoich demonstwach i widzacych same pozytywy ;)

Co do naszych rozwazan - jesli chodzi o ilosc kotow i tak zeby 100% ustrzec sie wszystkich klopotow to trzeba by pozostac przy jednym...bo przeciez moze byc tak, ze 2 rozpoczna totalna wojne a u innej osoby i siodmy przejdzie gladko...

Agam, Olivia jest doswiadczona osoba, hodowca i opiekunem wielu kotow wiec zapewnie ma racje... ale moje skromniutkie, jednokotowe doswiadczenie jest taki, ze po roku jest z gorki...ja mialam przejscia z moja pannica jak miala 5-9 miesiecy, tak mniej wiecej... bywala na prawde nieprzyjemna, mialysmy ciezkie dni... teraz to aniol w porownaniu z tym co bylo... 8)

Fajny temat :ok:
_________________

 
 
agam 

Posty: 4622
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Wto 09 Gru, 2008 20:38   

jaszczurka napisał/a:
Agam, pisanie bez polskich znakow w necie jest ok


Wiem, ale łatwiej się czyta jak są polskie znaki ;)

Cytat:
No ja powiem szczerze, ze z tymi devonami to juz sie pogubilam - jak zbieralam informacje to mi sie wydawalo, ze wybrac miedzy devonem i cornishem to wybrac wylacznie miedzy wygladem takim a takim...


Nie, devony i cornishe różnią również charakterem - choć, wg mnie, nie są to różnice diametralne a obie rasy są naprawdę super w swoim rodzaju ;)

Cytat:
Ale tez poki nie zapuscilam sie na to forum czytalam na forach wylacznie wypowiedzi osob zakochanych w swoich demonstwach i widzacych same pozytywy ;)


Każdy "zakochany" w swojej rasie będzie ją wychwalał pod niebiosa - a koty to indywidualiści, zawsze, w każdej rasie, zdarzają się wyjątki od reguły i to wcale nie rzadko ;)

Cytat:
Co do naszych rozwazan - jesli chodzi o ilosc kotow i tak zeby 100% ustrzec sie wszystkich klopotow to trzeba by pozostac przy jednym...


Jeden, samotny kot to na 99% kłopoty - choć z zupełnie innych przyczyn niż kłopoty z tarć między dwoma, czy więcej kotami ;) I jak zwykle - od tej reguły też są wyjątki - bywają koty które świetnie się czują w swoim towarzystwie ;)

Cytat:
Agam, Olivia jest doswiadczona osoba, hodowca i opiekunem wielu kotow wiec zapewnie ma racje...


Olivia doświadczenie ma i to jakie :ok: Ja jej zdanie bardzo sobie cenię :ok: No, może tylko z devonami ma wyjątkowego pecha :jezyk: ;)

Cytat:
ale moje skromniutkie, jednokotowe doswiadczenie jest taki, ze po roku jest z gorki...


A jeśli chodzi o ADHD Herusia (bo zakładam Jaszczurko, że o to Ci chodzi ;) ) to ja bardzo lubię jego ADHDowe wyskoki - on wtedy lata jak taka torpeda po domu, zaczepia wszystkich żeby się z nim pobawili, kradnie wszystkie drobiazgi co mu w łapy wpadną :wariat: - to jest takie fajne ADHD ;) Mam nadzieje, że z niego nie wydorośleje ;)

Uff... ale sie trudno pisze takie posty :wariat:
_________________
KZ to nie forum. KZ to stan umyslu.
***
 
 
olivia 
Rexcelencja


Ilość kotów: kilka
Posty: 25956
Wysłany: Wto 09 Gru, 2008 21:09   

agam napisał/a:
No, może tylko z devonami ma wyjątkowego pecha :jezyk: ;)
Agam, nie jest tak.
Moim zdaniem szczere mówienie o wadach i zaletach rasy pomoże uniknąć rozczarowania człowiekowi, a kotu tułania sie po kolejnych domach.
Nigdy nikomu nie wmawiałam, że kornisz to zajebisty kot dla każdego.
A los Sidunia sprawił, że teraz wręcz przepytuję ew. chętnych, czy i co wie o kocie, którego chce zaprosić do swojego domu na wiele lat.
Mam tak niewiele kociąt, że nie muszę stosować chwytów marketingowych typu antyalergiczny, świetny pod choinkę czy dla każdego.
To samo dotyczy devonów i każdej innej rasy.
Devoniąt nie sprzedawałam ludziom z małymi dziećmi, oprócz Lavelii, ale to inna bajka, a Lav to nie po prostu chętny na malucha, tylko przyjaciel i brała devona na własne ryzyko, wiedząc, jaki to kot. Wiedziałam, że jakby co, kotu krzywda się nie stanie.
_________________

Gdyby koty umiały mówić, kłamałyby jak z nut.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Nasz banner:

Popieramy: