FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Foks i Baribal
Autor Wiadomość
olivia 
Rexcelencja


Ilość kotów: kilka
Posty: 25956
Wysłany: Sob 13 Kwi, 2013 09:51   

Dobry pies to za długie
To powinny być słowa krótkie i rzadko używane w potocznych rozmowach
pamiętaj też o tonie.
chwaląc psa, trzeba niestety robić z siebie idiotę, ćwierkać i niuńkać
blokując - ton chłodny, stanowczy, ale bez złości

Jaga, pamiętaj, że stopniujesz psu rozproszenia
każdą rzecz uszysz najpierw w domu
jak opanuje doskonale-> w ogrodzie-> jak opanuje-> poza ogrodem

Ucząc w innym miejscu- uczysz niejako od nowa
z Twoich opisów wynika, że nauka w rozproszeniach to dla neigo za duże wyzwanie narazie

W rozproszeniach klikaj mu skupianie - na smyczy
na smyczy go też przywołuj, jak podejdzie - klik- nagroda

ZAWSZE nagradzaj go jak zawołany podejdzie
w końcu wryje mu się w głowę, że podejście do Ciebie jest zajebiste i fajniejsze od wszystkiego
nawet, jesli zajmie Wam to miesiące, to warto do tego dążyć

ogólnie pamiętaj, że ucząc, mów do psa jak najmniej, bo nasze słowa nic dla niego nie znaczą, wręcz cieżko mu ze słowotoku wyłapac wskazówki

mów ok-fe
i jeśłi pies się źle zachowuje - nie śmiej się, nawet jesli to zabawne (a wiem,że bywa :wariat: )
_________________

Gdyby koty umiały mówić, kłamałyby jak z nut.
 
 
jaga 


Ilość kotów: sporo...
Posty: 7259
Wysłany: Sob 13 Kwi, 2013 11:04   

chodzenie na podwórku i ogródku przy nodze, bez smyczy nam sie udało, na smyczy sprobujemy jak juz opanuje chodzenie bez. Wiem że nim nauczy się panowac nad emocjami na ulicy minie dłuugi czas.
Nasz Kaziu jak do nas przyszedł był bardzo strachliwym psem, na widok człowieka uciekał, chodzenie z nim na spacery było wyczynem, bo pies na widok kazdego przechodnia zwiewał w panice, brałam go ze sobą do sklepu, jak wchodzili klienci uciekał, ale w końcu zobaczył, że nic złego się nie dzieje i siedział dopóki klient nie zwrócił na niego uwagi, potem juz i to nie robiło na nim wrazenia, niektórych witał machając ogonem, raz wystartował do klienta, ale to był narkoman i chyba wyczuł,ze coś z nim nie tak. U braci Kazara ten strach zmienił się w agresję, u Kazia nie, ale my z nim pracowaliśmy, nie izolowalismy good ludzi, nie rezygnowalismy z chodzenia na spacery, każdy kto nas odwiedził musiał zasłuzyc na to, by Kazar do niego podszedł i dał sie pogłaskać,myślę że to co z nimosiągnelismy było duzym sukcesem.
Ja już widze duże zmiany w zachowaniu Foxa , ciężko mi opanowac słowotok jak z nim idę, ale w sumie dzieki temu on sie na mnie gapi i idzie przy nodze :oops:
_________________

 
 
 
Marcepan 
CIENKI BOLEK


Ilość kotów: liczba - 3 + 1
Posty: 8213
Wysłany: Sob 13 Kwi, 2013 17:50   

olivia napisał/a:

Jakby co- pw ;) nie będę fusiatego wątku zanudzać :P

a może jednak tu?
nigdy nie wiadomo, komu się przyda taka wiedza? :oops:
_________________
kocie obrazki
 
 
 
jaga 


Ilość kotów: sporo...
Posty: 7259
Wysłany: Nie 14 Kwi, 2013 21:50   

Tak Foxik chodzi na luźnej smyczy :wariat:
http://www.youtube.com/watch?v=hz6uz5u5SqM
_________________

 
 
 
olivia 
Rexcelencja


Ilość kotów: kilka
Posty: 25956
Wysłany: Nie 14 Kwi, 2013 21:57   

Jaga :lol:
Zacznij od tego, żeby zawsze był po Twojej lewej stronie i absolutnie nie pozwalaj, żeby przechodził za Tobą, oplątując Cię od tyłu smyczą.
Jeśli chce pójść na prawą stronę, a Ty się na to godzisz, to zawsze przed Tobą, nigdy za.
Ty powinnaś decydować, jak pies idzie, a nie on.
Ale ogólnie fajny jest, ciekawski. Pozytywny zwierzak :ok:
_________________

Gdyby koty umiały mówić, kłamałyby jak z nut.
 
 
Basienia 


Ilość kotów: kilka :)
Posty: 2679
Wysłany: Nie 14 Kwi, 2013 23:47   

Chodzi całkiem nieźle :D najważniejsze, że nie ciągnie jak wariat. Trochę pracy i będzie chodził jak ta lala ;)
 
 
 
olivia 
Rexcelencja


Ilość kotów: kilka
Posty: 25956
Wysłany: Śro 08 Maj, 2013 08:15   

Jaga, jak tam Fuksik?
_________________

Gdyby koty umiały mówić, kłamałyby jak z nut.
 
 
jaga 


Ilość kotów: sporo...
Posty: 7259
Wysłany: Śro 08 Maj, 2013 08:18   

Dzisiaj jedziemy na kastrację,na 10 Feniks ( kociak) a potem Foksik
_________________

 
 
 
olivia 
Rexcelencja


Ilość kotów: kilka
Posty: 25956
Wysłany: Śro 08 Maj, 2013 08:20   

uuu...
no to kciuki
za obu panów :ok:
_________________

Gdyby koty umiały mówić, kłamałyby jak z nut.
 
 
jaga 


Ilość kotów: sporo...
Posty: 7259
Wysłany: Śro 08 Maj, 2013 12:40   

Obaj bezjajeczni panowie już w domu- odsypiają
_________________

 
 
 
J.O 


Ilość kotów: 3
Posty: 3378
Wysłany: Śro 08 Maj, 2013 13:28   

jaga napisał/a:
Obaj bezjajeczni panowie już w domu- odsypiają


Tak szybko??
_________________
Cuba, i reszta świata


 
 
 
jaga 


Ilość kotów: sporo...
Posty: 7259
Wysłany: Śro 08 Maj, 2013 13:49   

szybko?
na 10 zawiozlam Feniksa, dostał narkoze, poczekałam az zasnął, wróciłam do domu, na 11 zawiozłam Foxa, Feniks już się wybudzał, Foksik dostał narkoze,poczekałam az zaśnie i zawiozłam Feniksa do domu, po Foksa pojechałam o 12, juz podnosił głowe i próbował wstawać.Zaplaciłam za zabiegi,wet włozył mi psa do auta i o 12:15 byłam w domu :roll:
_________________

 
 
 
olivia 
Rexcelencja


Ilość kotów: kilka
Posty: 25956
Wysłany: Śro 08 Maj, 2013 13:53   

Super, że ciachanie już za chłopakami :ok:
_________________

Gdyby koty umiały mówić, kłamałyby jak z nut.
 
 
J.O 


Ilość kotów: 3
Posty: 3378
Wysłany: Śro 08 Maj, 2013 14:57   

U mnie zwykle po zabiegu dziewczyny wydają po kilku godzinach.
Wiozę na 10.00 i dopiero około 18.00 mogę zwierza odebrać.

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
Cuba, i reszta świata


 
 
 
olivia 
Rexcelencja


Ilość kotów: kilka
Posty: 25956
Wysłany: Śro 08 Maj, 2013 15:14   

J.O napisał/a:
U mnie zwykle po zabiegu dziewczyny wydają po kilku godzinach.
Wiozę na 10.00 i dopiero około 18.00 mogę zwierza odebrać.
U mnie tak jak u Jagi: jadę, zwierz dostaje narkozę, oddaję śpiącego, jestem przy wybudzaniu, zabieram obudzonego.
Nie zostawiłabym zwierzaka samego w obcym miejscu, moim zdaniem to za duży stres i to w powiązaniu z zabiegiem.
Ale wiem, że w niektórych lecznicach tak robią, szczególnie w dużych.
_________________

Gdyby koty umiały mówić, kłamałyby jak z nut.
 
 
J.O 


Ilość kotów: 3
Posty: 3378
Wysłany: Śro 08 Maj, 2013 15:53   

olivia napisał/a:
J.O napisał/a:
U mnie zwykle po zabiegu dziewczyny wydają po kilku godzinach.
Wiozę na 10.00 i dopiero około 18.00 mogę zwierza odebrać.
U mnie tak jak u Jagi: jadę, zwierz dostaje narkozę, oddaję śpiącego, jestem przy wybudzaniu, zabieram obudzonego.
Nie zostawiłabym zwierzaka samego w obcym miejscu, moim zdaniem to za duży stres i to w powiązaniu z zabiegiem.
Ale wiem, że w niektórych lecznicach tak robią, szczególnie w dużych.


Znam kilka lecznic chyba żadna z nich nie należy do dużych.Dwie mi są szczególnie bliskie
pracuje w nich max 2 lekarzy i w obu jest tak samo.
_________________
Cuba, i reszta świata


 
 
 
jaga 


Ilość kotów: sporo...
Posty: 7259
Wysłany: Śro 08 Maj, 2013 16:35   

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________

 
 
 
olivia 
Rexcelencja


Ilość kotów: kilka
Posty: 25956
Wysłany: Śro 08 Maj, 2013 17:40   

J.O napisał/a:

Znam kilka lecznic chyba żadna z nich nie należy do dużych.Dwie mi są szczególnie bliskie
pracuje w nich max 2 lekarzy i w obu jest tak samo.
Dlatego napisałam 'szczególnie' a nie zawsze i bezwzględnie ;)

Myślę, że to zależy też od właściciela.
Mi ostatnio też przedstawiono na wejściu taką opcję w małej-dwuwetowej ;) lecznicy, ale się nie zgodziłam i byłam ze zwierzami jak mam w zwyczaju.
Gdyby się nie zgodzono, poszukałabym innej lecznicy i tyle :)
_________________

Gdyby koty umiały mówić, kłamałyby jak z nut.
 
 
jaga 


Ilość kotów: sporo...
Posty: 7259
Wysłany: Wto 14 Maj, 2013 09:05   

Głupol Foks gania jak wariat z kołnierzem, już go połamał, a ma nosić do piątku. Kołnierz pokleiłam tasmą klejącą i czekam z utęsknieniem az będę mogła go zdjąć. Mam pełno siniaków na nogach od uderzania mnie w ramach radości kołnierzem :|
_________________

 
 
 
J.O 


Ilość kotów: 3
Posty: 3378
Wysłany: Wto 14 Maj, 2013 09:36   

Uff jak dobrze że Maniut nie musiał nosić.
_________________
Cuba, i reszta świata


 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Nasz banner:

Popieramy: